Łemata

Drukuj

1. Pamiętam tylko tabun chmur się rozwinął    

I cichy wiatr wiejący ku połoninom      

Jak kamień plecak twardy pod moją głową

I czyjaś postać,co okazała się tobą

 

ref.

Idę dołem a ty górą     

Jestem słońcem,ty wichurą     

Ogniem ja,wodą ty    

Śmiechem ja,wodą ty
 

2. Byłaś jak słońce w tę smutną noc

Jak wielkie szczęście,co zesłał mi los

Lecz nie na długo było cieszyć się nam

Te kłótnie bez sensu,skąd ja to znam

 

Idę dołem...

 

3. I tłumaczyłem, jak naprawdę to jest

Że mam swój świat ,a w nim setki tych swoich spraw

A moje gwiazdy to z daleka do mnie lśnią 

Śmiechem i łzami witają mój bukowy dom

 

Idę dołem...

 
4. I czas zakończyć rozważania te

Przy wodospadzie, tam,gdzie słychać śpiew

W źródlanej wodzie, czas zanurzyć dłoń

Już żegnam was., dziś odchodzę stąd

 

Jestem wędrowcem - Bzzzyk 2016

Drukuj

1. Jestem wędrowcem ziemi przejrzystej C G a C 
Jestem harcerzem z krwi i kości czystej F C d G 
Zapatrzony w szare klucze żurawie C G a C 
Zasłuchany w polne kwiaty w trawie F C F G 

La la la... 

2. Kim byłbym gdyby nie rozkaz bycia 
Kim gdyby nie skautowy styl życia 
A tak swe istnienie przypisuje Tobie 
I harcerstwu, czyli temu co robię 

La la la... 

3. Nie zamienię tego kawałka chleba 
Do samego końca, aż pójdę do nieba 
A tam w mundurkach i krótkich spodenkach 
Będziemy Boga nosić na rękach

https://www.youtube.com/watch?v=jsL4h_4Fmgw

MOJE BIESZCZADY

Drukuj

MOJE BIESZCZADY- KSU

Góry aż do nieba 
I zieleni krzyk
Polna droga pośród kwiatów
I złamany krzyż
Strumień skryty w mroku
I zdziczały sad
Stara cerkiew pod modrzewiem
I pęknięty dzwon
Zarośnięty cmentarz
Na nim dzikie bzy
Ile łez i ile krzywdy
Ile ludzkiej krwi
Księżyc nad Otrytem
Niebo pełne gwiazd
Tańczą szare popielice
San usypia nas

To właśnie są (x3)
To właśnie moje Bieszczady
To właśnie są (x3)
To właśnie moje Bieszczady

Zarośnięte olchą
Pola dawnej wsi
Kto je orał, kto je zasiał
Nie pamięta nikt
Skrzypią martwe świerki
To drewniany płacz
Świat się kończy w Sokolikach
Dalej tylko las
Druty na granicy
Dzielą nacje dwie
Dzieli ściana nienawiści
I przeraża mnie
San jest taki płytki
Gdzie Beniowej brzeg
Dzieli ludzi, dzieli myśli
Straszny jego gniew

To właśnie są (x3)
To właśnie moje Bieszczady
To właśnie są (x3)
To właśnie moje Bieszczady

PAŁACYK MICHLA

Drukuj

PAŁACYK MICHLA

 

Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,

bronią jej chłopcy od „Parasola”,

choć na „tygrysy(1)” mają visy(2) —

to warszawiaki, fajne chłopaki — są!

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch,

pręż swój młody duch, pracując za dwóch!

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch,

pręż swój młody duch, jak stal!

Każdy chłopaczek chce być ranny...

sanitariuszki — morowe panny,

i gdy cię kula trafi jaka,

poprosisz pannę — da ci buziaka — hej!

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

Z tyłu za linią dekowniki,

intendentura, różne umrzyki,

gotują zupę, czarną kawę —

i tym sposobem walczą za sprawę — hej!

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

Za to dowództwo jest morowe,

bo w pierwszej linii nadstawia głowę,

a najmorowszy z przełożonych,

to jest nasz „Miecio”(3) w kółko golony — hej!

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

Wiara się bije, wiara śpiewa,

szkopy się złoszczą, krew ich zalewa,

różnych sposobów się imają,

co chwila „szafę”(4) nam posuwają — hej!

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

Lecz na nic „szafa” i granaty,

za każdym razem dostają baty

i co dzień się przybliża chwila,

że zwyciężymy! I do cywila — hej!

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch... 

Objaśnienia

(1) – tygrysy – czołgi produkowane w latach 1940–1942. Były one podobne do udoskonalonego czołgu pantera produkowanego przez Niemców w 1943 r.

(2) – vis – polski przedwojenny pistolet o kalibrze 9 mm.

(3) – „Miecio” – ppor. Antoni Sakowski, ranny w głowę w czasie walk na Woli. Przed nałożeniem opatrunku ostrzyżono mu włosy.

(4) – „Szafami” lub „krowami” nazywali powstańcy niemieckie pociski rakietowe.

Informacje dodatkowe

Piosenka bohaterskiego batalionu harcerskiego „Parasol”, którego powstańczy szlak bojowy wiódł z Woli na Stare Miasto. Słowa napisał dowódca jednej z drużyn I kompanii por. „Rafała”, pchor. „Ziutek” – Józef Szczepański. Od 5 sierpnia batalion „Parasol” toczył zażarte walki w obronie ulicy Wolskiej. Poszczególne drużyny i kompanie obsadzały fabrykę Franaszka, Pałacyk Michla i zabudowania młynów Michlera. „Ziutek” pisał piosenkę w czasie, gdy ze swą drużyną pełnił służbę na terenie Pałacu Michla i stąd początkowe słowa. W połowie sierpnia zaprezentował całość swojej sympatii „Bożenie” oraz kilku innym powstańcom z batalionu, którzy jako tzw. ozdrowieńcy przebywali w punkcie sanitarnym przy ul. Długiej u wylotu Kilińskiego. Tam też ustalono wspólnie kolejność poszczególnych zwrotek. Wspomnianym w tekście piosenki „Mieciem w kółko golonym” był ppor. Antoni Sakowski, ranny w głowę w czasie walk na warszawskiej Woli, któremu trzeba było ogolić głowę przed założeniem opatrunku. Muzykę skomponował Józef Szczepański na motywach popularnej przed II wojną światową piosenki Nie damy Popradowej fali (nieznanego kompozytora).

Piosenka zdobyła sobie ogromną popularność, gdyż rozpowszechniał ją wśród powstańców Warszawy, zwłaszcza w Śródmieściu, Mieczysław Fogg. Po wojnie publikowano ją w różnych wydawnictwach, m. in. w zbiorach: Pieśni gniewneSerce w plecakuŻołnierska rzecz i Śpiewnik zastępowego, zaś za granicą w Pieśniach polskich

OPADŁY MGŁY, WSTAJE NOWY DZIEŃ

Drukuj

OPADŁY MGŁY, WSTAJE NOWY DZIEŃ- STARE DOBRE MAŁŻEŃSTWO

Opadły mgły i miasto ze snu się budzi,
Górą czmycha już noc,
Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił;
Do gwiazd jest bliżej niż krok!
Pies się włóczy popod murami - bezdomny;
Niesie się tęsknota czyjaś na świata cztery strony

A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!

Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś
? Już dość! Już dość! Już dość!
Odpędź czarne myśli!
Dość już twoich łez!
Niech to wszystko przepadnie we mgle!
Bo nowy dzień wstaje,
Bo nowy dzień wstaje,
Nowy dzień!

Z dusznego snu już miasto się wynurza,
Słońce wschodzi gdzieś tam,
Tramwaj na przystanku zakwitł jak róża;
Uchodzą cienie do bram!
Ciągną swoje wózki - dwukółki mleczarze;
Nad dachami snują się sny podlotków pełne marzeń!
A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!

Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś
- Już dość! Już dość! Już dość!
Odpędź czarne myśli!
Porzuć błędny wzrok!
Niech to wszystko zabierze już noc!
Bo nowy dzień wstaje,
Bo nowy dzień wstaje,
Nowy dzień!

l23 szereg