I KoBZa

Drukuj

I KoBZa

Ostatni tydzień wakacji zastępowi i podzastępowi postanowili spędzić po harcersku, a mianowicie na I KoBZie (Konstantynowskim Biwaku Zastępowych). Na biwak zapisanych było sześć osób, z czego pojechała piątka (jedną osobę musieliśmy niemal wyciągać z domu). Po dotarciu na miejsce od razu złapaliśmy namioty, które wcale nie były tak proste do rozłożenia. Niestety nie zdążyliśmy rozłożyć drugiego namiotu, i Darek (jedyny chłopak) musiał jedną noc spędzić w przedsionku. Oprócz tego mieliśmy wieczorem jeszcze krótkie zajęcia i gościa (dh Kubę Jędrzejczaka).
Następnego dnia po śniadaniu odbyła się gra ,,W poszukiwaniu klucza wiolinowego" (w poszukiwaniu Andrzeja). Gra liczyła kilka kilometrów, więc jak wróciliśmy, byliśmy strasznie głodni i pierwsze co zrobiliśmy, to poszliśmy zjeść obiad. Niestety musieliśmy na niego trochę poczekać, bo dopiero Dama wzięła się za gotowanie. My, żeby nie marnować czasu, przebrałyśmy się w kostiumy i poszłyśmy się kąpać. Po obiedzie przyjechała do nas Karolina, która poprowadziła nam zajęcia z samarytanki. Niestety dzięki naszej (kochanej) Drużynowej niektóre osoby były ciągle pytane ;) 
Po skończonych zajęciach Agnieszka i Darek/Dama/Daria  wzięli się za rozstawianie ogniska, niestety nie szło im to najlepiej, więc Andrzej musiał im pomóc. Po kolacji przebraliśmy się w mundury, a później poszliśmy na ognisko, na którym omawialiśmy rolę lidera. Oprócz tego naszym zadaniem było wymyślenie funkcji w zastępie.
Następnego dnia od rana mieliśmy głównie zajęcia z zadań zespołowych. Naszym zadaniem było w ciągu godziny pozbierać jabłka a następnie rozdzielić je na jadalne dla ludzi i dla zwierząt. Oprócz tego dostaliśmy kartę do wypełnienia, gdzie trzeba było szczegółowo napisać co robiliśmy (w punktach) i jak nam się współpracowało. Po wykonaniu zadania została nam godzina do obiadu, więc był czas, aby Agnieszka przeprowadziła swoją zbiórkę na temat muzyki, która według mnie wyszła super. Po zjedzeniu obiadu były zajęcia na temat pisania konspektów i planów pracy. Gdy zajęcia się skończyły mieliśmy za zadanie napisać dwa konspekty i mieliśmy na to godzinę. Godzinę później wszyscy zebrali się w jedno miejsce i dawali swoje konspekty do sprawdzenia.
 
Niestety okazało się, że planowanie zbiórek nie jest nasza dobrą stroną i prawie każdy miał coś do poprawienia. Wszystkie osoby które według Królika napisały dobrze konspekt miały pomagać tym, którym poszło trochę gorzej. W czasie poprawiania konspektów przyjechali do nas kolejni goście - Magda Kalisiak/Latex (Zygmunt) i Krzysiek Jędrzejczak (Karolina), którzy poprowadzili nam zajęcia z gawędy. Chwilę przed ich przybyciem Agnieszka otworzyła Szarą Lilijkę i nie za bardzo udzielała się w zajęciach. Niestety niektóre osoby nie zachowywały się najlepiej. W nocy odbyło się ,,biegające'' przyrzeczenie Kasi (jeszcze raz GRATULUJĘ !!!)
Rano były zajęcia między innymi z : SIS-u i Historii, ale większą część czasu poświęciliśmy na Szare Szeregi. W trakcie zajęć Natalia (Ja) i Klaudia pojechały na obchody z okazji 73. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, gdzie reprezentowały Chorągiew Łódzką.
Po powrocie przyszedł czas na intensywne sprzątanie, pakowanie się i składanie namiotów. Całość skończyła się około 16:00. Cały biwak uważam za bardzo udany i kreatywny grin

druhna Natalia Płachcińska

l23 szereg